NOWY NUMER!

Musick Magazine 3/2017

Kup w naszym Sklepie lub na Allegro!

Newsletter




Recenzja: Golden Resurrection – One Voice For The Kingdom

2013, Liljegren Records

Rycerskie opowieści spod znaku GOLDEN RESURRECTION nie porażają swą siłą. Ciężko kupić coś, co mając niewiele mocnych stron – raczej nudzi, aniżeli intryguje i przyciąga uwagę.

Płyta jest przewidywalna do bólu i mieści się w pojęciu melodyjnego, neoklasycznego metalu. Wokal Christiana nie odznacza się szczególną oryginalnością od pozostałych przedstawicieli tego gatunku, słabo słyszalny keyboard też nie zaskakuje. Nie twierdzę przy tym, że materiał zawarty na „One Voice For The Kingdom” jest tragiczny. Muzyka zawarta na trzecim albumie GOLDEN RESURRECTION ani nie jest jednak odkrywcza, ani nie daje kopniaka. Czytaj dalej…

Recenzja: Auroch – From Forgotten Worlds

2012, Hellthrasher Productions

Hellthrasher Productions, mały póki co, niezależny label prowadzony przez Bartka Kosińskiego, staje się już marką samą w sobie. Niemalże gwarantem dobrej jakości. A w najgorszym razie niepisaną obietnicą, że obędzie się bez ewidentnej wpadki. Taką z całą pewnością nie jest debiutancki album kanadyjskiej ekipy AUROCH, zatytułowany „From Forgotten Words”. Mało tego, to tytuł, który zdecydowanie zwraca na siebie uwagę, każąc w swoich autorach dopatrywać się potencjału, który w przyszłości zaowocować może rzeczami – przynajmniej w skali mikroświata metalowej ekstremy – wybitnymi. To nie przypadek, że zbiera świetne recenzje w branżowych mediach. Czytaj dalej…

Recenzja: Unbounded Terror – Nest Of Affliction

2011, Xtreem Music

Hiszpański UNBOUNDED TERROR od zawsze był związany z Davem Rottenem. Zanim było Xtreem, działało Repulse, a jeszcze wcześniej Drowned. Rzeczony zespół wydał niektóre demówki właśnie pod szyldem tej ostatniej. Tym razem Zgniłek zdecydował się wcisnąć na srebrny krążek wszystkie materiały UNBOUNDED TERROR, czyli album „Nest Of Affliction” oraz 3 demosy i jeden niepublikowany utwór. Łączny czas trwania to 79 minut z groszami! Całkiem zacnie. Czytaj dalej…

Recenzja: Antestor – Omen

2012, Bombworks Records

Norweski chłodny klimat niewątpliwie odbił się na twórczości istniejącego od 1990 r. zespołu ANTESTOR. Przesłuchując „Omen” odnosi się wrażenie, jakby tkwiło się w black metalowym horrorze.

„Omen” na pewno zaspokaja 7-letnie oczekiwania na nowy album ANTESTOR. Zawiera 10 solidnych utworów, które mogą jednak zdawać się zbyt zlane ze sobą. Nie oznacza to bynajmniej montotonii – raczej długą opowieść. Szybkie, urywane riffy gitarowe idealnie uzupełniają się z długimi i przeciąganymi. Solówki niestety nie są powalające – niekiedy nawet zupełnie niepotrzebne, jakby oderwane od klimatu i wciśnięte tylko po to, żeby były – bo trzeba. Jest to jednak do przełknięcia w „In Solitude”, bo kolejnego utworu „The Kinding” słucha się już z upiornym zaciekawieniem. Zwłaszcza, że zespół dozuje tempo ze spokojnego w piekielne, by zakończyć klamrą na niemalże usypiającym. Czytaj dalej…

Recenzja: Arkham Witch – Legions Of The Deep

2012, Metal On Metal

ARKHAM WITCH – brytyjska załoga, która powstała na zgliszczach THE LAMP OF THOTH – to zespół, w którym zakochałem się od pierwszego wejrzenia. A premiera „Legions Of The Deep”, jego drugiej pełnowymiarowej płyty, była jednym z najbardziej przeze mnie oczekiwanych wydarzeń muzycznych tego roku. I nie zawiodłem się na tym albumie w najmniejszym stopniu. Ba, otrzymałem więcej, niż się spodziewałem! Czytaj dalej…

Recenzja: Exmortis – Resurrection – Book Of The Dead

2011, Xtreem Music

Kolejny powrót. EXMORTIS wraca zza grobu, przybywa zza oceanu. Gore death metal (choć komiksowa okładka podpowiada, że cała ta otoczka jest z przymrużeniem oka) w stylu GOREAPHOBIA, NECROPHAGIA czy szwedzki TORMENTED to najkrótszy i najogólniejszy opis tego, co serwuje nam na tym mini albumie amerykański EXMORTIS. Czytaj dalej…

Wywiad: Masachist – zrobić coś na przekór

To monofoniczne brzmienie jest zasługą ustawień mikrofonów w różnych miejscach pomieszczenia. Przypomniała nam się historia nagrywania płyty Dawida Bowiego. Nie było kiedyś delayów i tym podobnych rzeczy, dlatego, żeby uzyskać ten efekt, mikrofony zostały ustawione daleko w korytarzu. Kombinowaliśmy coś w ten deseń i myślę, że uzyskaliśmy inny sound, niż normalnie do tego jesteśmy przyzwyczajeni. W ogóle ta płyta brzmi inaczej od innych.

Masachist proponuje nam nowy, drugi album zatytułowany „Scorned”. Czy powtórzy się sytuacja podobna do premiery ich debiutanckiego krążka, kiedy to schlebiali im niemal wszyscy? Różnie z tym może być. Ja tam wątpliwości nie mam. Masachist nagrał płytę różniącą się od zawartości „Death March Fury”. Dla mnie to zmiana na plus. „Scorned” jest przykładem, jak niezaprzeczalną brutalność można łączyć z inteligentnym, jeszcze nienowatorskim, ale na pewno ciekawym graniem. Z Truflem, liderem zespołu, rozmawiałem między innymi o tym, dlaczego nie chcą być deathmetalowym Motörhead, co z nową płytą ma wspólnego Kodeks Bushido, o wpływie David’a Bowie na nagranie „Scorned”, czy też o tym, że na nowym albumie znalazły się motywy popowe.
Czytaj dalej…

Recenzja: Maveth – Coils of the Black Earth

2012, Dark Descent Records

Niezmiernie rzadko zdarza się, bym na debiutanckiego długograja oczekiwał tak niecierpliwie, jak na „Coils of the Black Earth” pochodzącego z Finlandii death metalowego MAVETH. Załoga ta już wcześniej jednak dała próbkę swoich niebagatelnych możliwości epką „Of Serpent and Shadow” oraz demo „Impious Servant” (utwory z nich zostały później wydane pod wspólnym tytułem „Breath of an Abomination” przez Nuclear Winter Record), każąc oczekiwać po sobie rzeczy wielkich. Może nie przełomowych, arcyważnych dla gatunku, ale takich, które stawiać można za przykład niczym wzorzec metra w Sevres. Czytaj dalej…

Nowy wywiad

Soniczny terror Portal

Soniczny terror Portal

Pochodzący z Australii Portal przesuwa granice death metalu. Gitarzysta Horror Illogium opowiada, co było paliwem dla ich sonicznego terroru, czyli najnowszej płyty "ION" oraz poprzedzającym go niezrealizowanym albumie. Chyba każdy, kto[...]

The Ruins of Beverast - niekończące się pasmo pomysłów

The Ruins of Beverast - niekończące się pasmo pomysłów

Alexander Meilenwald, głównodowodzący The Ruins of Beverast, opowiedział o swojej ostatniej transformacji oraz stosunku do gatunku ludzkiego. Prezentując najnowszy album Exuvia odrzuca także gatunek ludzki jako ten, który powinien nieść[...]