NOWY NUMER!

Dostępny jest już nowy, osiemnasty, numer Musick Magazine!

Kup w naszym Sklepie lub na Allegro!

Newsletter




Wywiad: Metalfest – wszyscy lubimy ciężką muzykę

To jest oczywiście projekt na kolejne lata. Ten festiwal się dopiero kreuje i buduje swoją renomę, na którą oczywiście musimy zapracować. Z roku na rok staramy się rozwijać festiwal, starannie poszerzać okołofestiwalowe atrakcje. W tym roku gościmy Game Over Cycles – firmę produkującą customowe motocykle. Zdajemy sobie doskonale sprawę, że ludzie mają wymagania i kilka zespołów dziennie, kiełbasa oraz piwo już nikomu nie wystarczą, dlatego pewien poziom musi zostać zachowany. A my z roku na rok będziemy go podwyższać.

Wielkimi krokami zbliża się druga polska edycja Metal Festu, który po raz kolejny zagości w Jaworznie. W dniach 20-22 czerwca br. dzięki niezmordowanej agencji Knockout Production będziemy mieć okazję posłuchać na żywo  60 zespołów, które umilą czas festiwalowym widzom na dwóch scenach. Impreza zapowiada się naprawdę ciekawie, a zważywszy na permanentny brak tego typu imprez w naszym kraju wręcz wyjątkowo. Organizatorzy postawili w tym roku na różnorodność . Down, Helloween, Entombed, Sodom, Accept, Satyricon, Volbeat – te nazwy gwarantują dobrą zabawę. Knockout Production – organizator polskiej edycji organizatorzy Metal Festu- to obecnie najprężniej działająca agencja koncertowa w Polsce, zajmująca się produkcją metalowych koncertów. Zawsze rzetelna w swoich działaniach, i co szalenie ważne, dbająca nie tylko o aspekty produkcyjne koncertów, ale również – a może przede wszystkim – o ludzi, którzy na te koncerty przychodzą. Rozmawiam z jej szefem – Tomkiem.

Ubiegłoroczny MetalFest to była udana impreza. Przynajmniej z mojego punktu widzenia. Przedsięwzięcie przyniosło cień nadziei, że wreszcie doczekamy się w kraju metalowego open airu z prawdziwego zdarzenia. W czerwcu, ponownie w Jaworznie, odbędzie się druga edycja MetalFestu. Jak będzie tym razem?

Dla nas najważniejsze jest to, że mamy większą swobodę w dobieraniu zespołów. W ubiegłym roku MetalFest był typową objazdówką i trzon festiwalu w każdym kraju pozostawał niezmienny. W tym roku line-up jest bardziej uzależniony od naszych pomysłów, a my wyszliśmy z założenia, że wszystkie fajne festiwale, na które jeździmy, nie są ukierunkowane na konkretny rodzaj muzyki. Wystąpi sporo mocnych nazw z tzw. średniej półki oraz headlinerzy – na pewno zaskoczą produkcją i zrobią wrażenie nawet na największych niedowiarkach.

Jak w ogóle powinniśmy odbierać ten festiwal – to wciąż próba zaadaptowania na nasze warunki takiej imprezy, czy jesteście zdecydowani kontynuować ten projekt w kolejnych latach?

To jest oczywiście projekt na kolejne lata. Ten festiwal się dopiero kreuje i buduje swoją renomę, na którą oczywiście musimy zapracować. Z roku na rok staramy się rozwijać festiwal, starannie poszerzać okołofestiwalowe atrakcje. W tym roku gościmy Game Over Cycles – firmę produkującą customowe motocykle. Zdajemy sobie doskonale sprawę, że ludzie mają wymagania i kilka zespołów dziennie, kiełbasa oraz piwo już nikomu nie wystarczą, dlatego pewien poziom musi zostać zachowany. A my z roku na rok będziemy go podwyższać. Wszelkie uwagi są dla nas mile widziane, ponieważ ludzie mają się czuć u nas doskonale. Uwielbiamy organizować innym owocny czas.

Festiwal w Jaworznie to polska edycja imprezy, jaka odbywa się pod tą nazwą w kilku europejskich krajach. Jaki zatem macie wpływ na dobór wykonawców, którzy wystąpią nad Sosiną?

Tak, jak powiedziałem wcześniej, w tym roku mieliśmy 100% wyboru odnośnie doboru zespołów. Oczywiście niektóre zespoły, które są na innych edycjach, nie były dostępne na polską odsłonę, ale mamy też kapele, których ewidentnie brakuje za granicą.

Skoro mówimy o zespołach, które zagrają na tegorocznej edycji – na czyje koncerty czekasz z największą ciekawością?

Z niecierpliwością czekam na występ Volbeat, ponieważ ten zespół urósł do najwyższej możliwej rangi na zachodzie i przyjeżdżają z bardzo ładną produkcją. Poza tym gościliśmy już Duńczyków 4 razy w Polsce i zdążyliśmy się zakolegować, więc będzie to pierwsze spotkanie po kilku latach. Oprócz tego Down, Red Fang, Hatebreed i mój pierwszy raz z Illusion – przypomnę sobie młodzieńcze prywatki.

Skład tegorocznej edycji pozwala założyć, ze nie będziemy się nudzić. Kapele, które pojawią się na scenie, gwarantują zróżnicowanie stylistyczne – od klasycznego heavy, przez stoner rocka, folk, thrash  aż do ekstremalnego death/black metalu. Taki przekrój przez różne stylistyki to clue tego festiwalu?

Tak, dokładnie. Jest kilka smaczków dla ortodoksów, którzy na pewno lubią machać głową przy Sodom, Destruction, Entombed, Accept czy przy naszym rodzimym Kacie, ale jest mnóstwo różnych gatunków muzycznych, które niekoniecznie pasują do siebie, ale czyż to nie jest właśnie najlepsze w festiwalach? Przy obecnych cenach płyt festiwal to idealna okazja, by poznać nowe bandy, od razu weryfikując ich poczynania na żywo. W Polsce jest coraz więcej osób nieidentyfikujących się z jednym konkretnym nurtem i czekają zarówno na Down, jak i Sodom. Tym składem trochę podświadomie chcemy nauczyć ludzi muzycznej tolerancji – szacunek należy się każdemu, a kto czego słucha to tylko kwestia gustu. Jedni lubią banany, a inni pomarańcze, ale nikogo nie można dyskredytować za tę jakże lekką odmienność, bo suma summarum – wszyscy lubimy ciężką muzykę.

Swoją obecność mocno zaznaczą rodzime zespoły. Obok znanych nazw, jak Kat & Roman Kostrzewski czy Illusion, wystąpi spora grupa undergroundowych zespołów. To świadczy, że nie szukacie rozwiązań zerojedynkowych i oprócz biznesowego aspektu dajecie szansę na promocję młodym-zdolnym. Brawo!

To jest dla nas bardzo ważne. Przy koncertach klubowych bardzo często nie mamy możliwości wrzucenia czegoś lokalnego, natomiast na festiwalu czujemy pełną dowolność i możemy dać szansę pokazania się tym bardziej aktywnym w undergroundzie zespołom. Bardzo ważne, żeby metalowy rynek koncertowy nie należał tylko do starych wyjadaczy, którzy nie zmieniają się od 20 lat, ta scena na maxa potrzebuje świeżej krwi.

Zaproś teraz tych, którzy jeszcze się wahają nad przyjazdem na MetalFest. Czy oprócz dobrej muzyki będą mieć co zjeść, wypić i gdzieś przespać?

Wszystkich, którzy się wahają, z całego serca namawiam do przyjazdu. Za 250 zł otrzymujecie 2 sceny, 60 zespołów, ponad 70 godzin grania na żywo! Festiwal jest tworzony przez ludzi, dla których muzyka i festiwale to jedna z najważniejszych rzeczy w życiu. Stworzony przez fanów dla fanów. Będzie można się napić piwa, zjeść różnego rodzaju potrawy (również wegetariańskie oraz wegańskie), wypić Yerbę, świeżo parzoną kawę. Dostępne są 2 pola namiotowe, natryski oraz prawdziwe toalety!

MetalFest to jedna z wielu produkcji Knock Out Productions. Co dalej? Pewnie już szykujecie koncertowe niespodzianki na jesień/zimę?

W tej chwili cała nasza uwaga skupia się wokół MetalFestu, chcemy dopiąć wszystko na ostatni guzik, żeby te 3 dni były niezapomniane dla całej ekipy pracującej na festiwalu (a jest ich ponad 120 osób) oraz dla wszystkich, którzy pojawią się pod sceną. Zaraz po festiwalu krótki odpoczynek, bo zapełnia nam się kalendarz jesienny – dużo fajnej pracy nas czeka!

Autor: Piotr Dorosiński