NOWY NUMER!

Musick Magazine 1/2018

Kup w naszym Sklepie lub na Allegro!

Newsletter




Recenzja: Fortress – Modern Days Society

2011, Thrashing Madness Productions

Zapamiętałym fanem technicznego grania gdzieś z pogranicza thrash i power metalu nigdy nie byłem, tytuł wydanej w ubiegłym roku płyty krakowskiego Fortress też raczej do słuchania nie zachęca, po kilkukrotnym wysłuchaniu całości nie mam jednak cienia wątpliwości, że takich pozycji powinno się na polskim rynku pojawiać więcej. Ileż w końcu ukazuje się tutaj płyt, z których wręcz bije radością z grania inspirowanego Nuclear Assault, Metal Church, Flotsam and Jetsam, starego Anthrax czy Megadeth thrash metalu? Czytaj dalej…

Recenzja: As I Lay Dying – Awakened

2012, Metal Blade

„Awakened”, szósty album studyjny wydany nakładem Metal Blade Records, od pierwszych dźwięków okrywa niewiernych hańbą zwątpienia w AS I LAY DYING. Bezlitoścnie ulepszyli swój warsztat deklasując tym samym większość metalcore`owych zespołów.

W każdej sekundzie słychać pasję tworzenia muzyki. Może nie jest to w ich przypadku nic odkrywczego, ale na pewno nagrali konkretny materiał, z dużą dawką solidnego metalcore`a. O ile jeszcze można to tak nazwać. Ograniczyli czyste wokale do niezbędnego minimum na rzecz rozdratego, jeszcze mocniejszego wokalu Tima Lambesisa. Metalowe elementy na „Awakened” idealnie splatają się z hardcore`ową energią. Czytaj dalej…

Recenzja: Rötten – Troopers of Midnight

2012, Thrashing Madness

Pozycja dla Thrashing Madness Prod. tyle nietypowa, co… typowa. Nietypowa o tyle, że „Troopers of Midnight” to nagrana w tym roku płyta zespołu z Meksyku, typowa – bo gdyby była to reedycja materiału sprzed dwudziestu lat, nikt by nie zauważył różnicy. Tak czy owak, należy rzecz traktować tylko i wyłącznie w kategoriach ciekawostki przyrodniczej. Inaczej wyjść nie chce. Czytaj dalej…

Recenzja: Lucifericon – The Occult Waters

2011, nakład własny

LUCIFERICON (nie mylić z legendarnym, polsko-szwedzkim Luciferion) to co prawda zupełnie nowa nazwa ma mapie undergroundowej sceny metalowej, zespół z holenderskiej Brabancji tworzą jednak muzycy, którzy – jak to się mówi – z niejednego pieca chleb jedli. Gdy dodać, że dzielili się nim w składach takich załóg jak Destroyer 666 i Pentacle, oczywistą oczywistością staje się to, że spodziewać się można po „The Occult Waters” wiele dobrego. A w zasadzie – Złego. Czytaj dalej…

Recenzja: Crustacean – Greed, Tyranny & Sodomy

2011, Xtreem Music

Choć stara to kapela, nie miałem okazji się zaznajomić z twórczością Holendrów. CRUSTACEAN jest thrash metalowym tworem. Jak widać, Xtreem stawia ostro na promocję thrash metalu, choć nie zawsze zespoły wychodzące spod skrzydeł Dave’a są godne polecenia. Holendrzy mają za sobą trochę latek grania, jednak chyba wypalając stwierdzeniem, iż osiągnęli jakiś znaczący status na thrashowej scenie, zrobiłbym z siebie, kolokwialnie rzecz ujmując, debila. Rzeczony album zaczyna się od dość energicznego „Spawn From Lies”, który bardzooo mocno zaciąga EXODUSEM. Czytaj dalej…

Recenzja: Generation Kill – Red, White And Blood

2011, Season Of Mist

GENERATION KILL to, wg mojej skromnej osoby, kolejny przereklamowany produkt, który jest i może w jakimś tam stopniu nowoczesnym (choć wydawca twierdzi zgoła odmiennie) thrash metalem, niestety też ma skłonności do odpływania w rejony, które mi się nie podobają.  A dlaczego, o tym powiemy, po przerwie na reklamę. Reklama (…). No więc jedziemy z tematem. GENERATION KILL zaczyna całkiem zacnie. Agresywnie, dynamicznie niczym EXODUS (tempo, choć to nie powinno dziwić przez wzgląd na udział Roba Dukes’a) czy CRO-MAGS, ale zdecydowanie najwyraźniej słychać tu PANTERĘ z genialnego „Vulgar Display Of Power”. Czytaj dalej…

Recenzja: Lastwar – Darkness in Eden/Demo `94

2011, Thrashing Madness

Zdecydowanie ta pozycja z katalogu Thrashing Madness, która wywołała na mojej twarzy najszerszy uśmiech. Na krążku pojawiły się wydany pierwotnie na taśmie przez Carnage Records w 1992 roku drugi – o ile w tym przypadku można użyć takiej terminologii – długograj ekipy z Węgrowca „Darkness In Eden” oraz pożegnalne demo z 1994 roku. Przed laty czołowy reprezentant sceny death/thrash metalowej w kraju i dzisiaj, szczególnie pierwszym z tych materiałów, jest w stanie zrobić na słuchaczu dobre wrażenie. Czytaj dalej…

Recenzja: Supuration – Back From The Crematory

2011, Xtreem Music

Odkurzania starych death metalowych dokonań ciąg dalszy. Po scenie fińskiej, czas na francuskie SUPURATION. Bardzo sobie ceniłem doskonały „The Cube” (trza będzie poszperać w kartonie na szafie), któren był doskonałym przykładem na granie technicznego deatha. Tutaj mamy 70 minut nostalgicznej, jak dla mnie bynajmniej, podróży w początek lat 90-tych. Początki SUPURATION i ETSICROXE (zespołu, z którego wyrósł SUPURATION), to zimny, surowy death metal, tchnący zarówno klimatem, jak i stawiający na aspekt techniczny i niepozbawiony przy tym brutalności. To jakby zderzenie holenderskiej szkoły ze środkowoeuropejską. Sporo czytelnych rozwiązań, ciężko stąpających gitar, równych przejść, a jednocześnie jakiś zakręcony riff, zmiana tempa, czy coś jeszcze. Czytaj dalej…

Nowy wywiad

Soniczny terror Portal

Soniczny terror Portal

Pochodzący z Australii Portal przesuwa granice death metalu. Gitarzysta Horror Illogium opowiada, co było paliwem dla ich sonicznego terroru, czyli najnowszej płyty "ION" oraz poprzedzającym go niezrealizowanym albumie. Chyba każdy, kto[...]

The Ruins of Beverast - niekończące się pasmo pomysłów

The Ruins of Beverast - niekończące się pasmo pomysłów

Alexander Meilenwald, głównodowodzący The Ruins of Beverast, opowiedział o swojej ostatniej transformacji oraz stosunku do gatunku ludzkiego. Prezentując najnowszy album Exuvia odrzuca także gatunek ludzki jako ten, który powinien nieść[...]