NOWY NUMER!

Dostępny jest już nowy, osiemnasty, numer Musick Magazine!

Kup w naszym Sklepie lub na Allegro!

Newsletter




Chelsea Wolfe: ‚przez długi czas rzeczywiście wyobrażałam sobie personifikację śmierci, z którą można wejść w dialog’

Prezentujemy fragment wywiadu z niesamowitą Chelsea Wolfe, która już niedługo wystąpi na dwóch koncertach w naszym kraju. Całość znajdziecie oczywiście w najnowszym numerze naszego magazynu.

Masz jakieś powracające sny?

Powracające to nie. Ale łączy je to, że zawsze są bardzo intensywne, gdzieś z pogranicza życia i śmierci.

Pytam o sen ze względu na pierwsze zdanie twojej oficjalnej noty biograficznej: „Paraliż senny dręczy Chelsea Wolfe (…) i manifestuje się w jej twórczości”. Jaki właściwie jest związek pomiędzy tą przypadłością a twoją muzyką?

Cóż, to zdanie wyszło spod ręki mojego przyjaciela, Briana z Russian Circles. To właśnie on uświadomił mi, w jakim stopniu paraliż senny oddziałuje na moje codzienne życie i sposób, w jaki piszę. Ale to nie tak, że postawiłam sobie za cel stworzenie albumu o paraliżu sennym, chodziło mi raczej o płytę o tym, jak sen może wpływać na życie, jak noc zazębia się z dniem.

Skoro o śmierci mowa, to jeden z twoich nowych utworów zainspirowała poezja Xu Lizhi, chińskiego pracownika fabryki Foxconn, który odebrał sobie życie. Co zwróciło twoją uwagę w jego twórczości?

Udało mu się uchwycić w słowach niesamowicie intensywne emocje. Pisał o swoim życiu, o sekretnej obsesji wokół książek i słów. Tylko że nie miał do nich dostępu. Po to, by go zyskać, zatrudnił się w Foxconn. Chciał mieć dostęp do kultury, chciał wchodzić w interakcje z innymi ludźmi, a mieszkał w wiejskim rejonie – bez środków, bez bibliotek. Znalazł więc pracę, ale ona wyssała z niego życie. To mnie poraziło, bo chciał zburzyć granice swojego umysłu, chciał nadać barw swojemu życiu, ale przytłoczyło go uczucie prozaiczności pracy, braku rozwoju w tej fabrycznej klatce. Zauważyłam, że często ciążę ku takim tragicznym postaciom, które mają wiele do zaoferowania, ale świat nie daje im możliwości, by coś zaoferować. To przygnębiające, ale zarazem daje do myślenia.

Powiedziałaś kiedyś, że po obejrzeniu ******************************** zaczęłaś myśleć o śmierci jako o osobie. Ciekawy punkt widzenia – z osobą, zupełnie jak w filmie, można się targować. Wciąż myślisz o śmierci w takich kategoriach?

Nie. Oczywiście przyglądam się zagadnieniu z wielu różnych punktów widzenia, ale nie myślę o śmierci jak o realnej postaci. (…) pewne wyobrażenia robią na tobie piorunujące wrażenie właśnie wtedy, gdy jesteś młody. Choć przez długi czas rzeczywiście wyobrażałam sobie personifikację śmierci, z którą można wejść w dialog. 

Chelsea Wolfe wystąpi na dwóch koncertach w naszym kraju:
– 10.11. w warszawskiej Proximie
– 11.11. w poznańskim Blue Note

Dla naszych czytelników mam po jednej wejściówce na każdy z koncertów. Aby wziąć udział w losowaniu udostępnij post konkursowy na FB oraz prześlij na adres promo@musickmagazine.pl odpowiedź na pytanie:

O jakim filmie mówi Chelsea w naszym wywiadzie?

Losowanie i ogłoszenie wyników 7.11.