NOWY NUMER!

Musick Magazine nr 24

Kup w naszym Sklepie lub na Allegro!

Newsletter




Recenzja: Inverted Mind – Nothing But Suffering

2013, nakład własny

Nie znałem ich do tej pory. Lustrując okładkę „Nothing but Suffering” obawiałem się, że może to być jakiś emo potworek albo trzecioligowy melodyjny metalcore. Figa. INVERTED MIND to zdecydowanie męskie granie. Młody krakowski band swoje trufle wywąchuje na plantacjach uprawianych w okolicach Nowego Orleanu. Czytaj dalej…

Recenzja: Cursed 13 – Triumf

2013, Carnal Records

Szwecja w natarciu. Przyznam szczerze, że nie słyszałem wcześniej o tym zespole mimo jego koneksji personalnych z całkiem niezłym Domgard. W każdym razie zawartość debiutanckiej płyty Cursed 13 jej twórcom wstydu na pewno nie przynosi, choć na większy splendor będą musieli jeszcze trochę poczekać. Mamy tu do czynienia z całkiem zgrabnie zagranym black metalem w tradycyjnej skandynawskiej formie nastawionym przede wszystkim na odpowiedni groove. Skojarzenia z ich rodakami z Craft czy norweskim Khold jak najbardziej na miejscu. Czytaj dalej…

Recenzja: Oblivion – Xenopath

2013, nakład własny

Drugi album rodzimych przedstawicieli śmiercionośnego metalu jest wybuchową miksturą melodii i brutalności, ze znaczną przewagą tej drugiej. Może „Xenopath” nie należy do tych innowacyjnych, ale momentalnie podwyższa tętno, że aż miło.

Technicznie nie ma się do czego przyczepić. Jedną z pierwszych rzeczy, która rzuca się w uszy i stanowi silny fundament serwowanego przez OBLIVION piekła, jest perkusja. Idealnym uzupełnieniem gry perkusistki (tak, tak – za garami zasiada kobieta) są linie basu i growlowy wokal, który sporadycznie przeradza się w krzyk. Czytaj dalej…

Recenzja: Feto In Fetus – Condemned To The Torture

2013, Black Team Media Rec / Greek Lungs Rec.

FETO IN FETUS to już na tyle znana i uznana marka na naszej scenie brutalnego wymiotu, że po tę płytę sięgałem na zupełnym luzie, będąc spokojnym o efekt końcowy. I nie zawiodłem się, bo te niewiele ponad 30 minut muzyki to death/grind na najwyższym poziomie. I nie mam na myśli jedynie naszej krajowej sceny. Wydaje mi się, że większość kapel z zachodu, parających się na co dzień tego typu muzyką, mogłaby za muzykami FIF instrumenty nosić. Czytaj dalej…

Recenzja: Demonomancy – Throne of Demonic Proselytism

2013, Nuclear War Now! Productions

Niejaki Yosuke Konishi ma niezwykłą umiejętność wyszukiwania rozmaitej maści bluźnierców na różnych kontynentach świata. I chwała mu za to, co robi, bo robi to naprawdę świetne. Z najgłębszych czeluści włoskiego undergroundu odkopał DEMONOMANCY, zespół o dobrze kojarzącej się nazwie. Tyle mogłem przynajmniej o nim powiedzieć, zanim usłyszałem ich demo, które później Japończyk przekuł w czarny krążek i wydał jako minialbum. Ten bardzo przyzwoity materiał zwiastował rychłe zniszczenie. A to nadeszło wraz z „Throne of Demonic Proselytism”. Czytaj dalej…

Recenzja: Kill Division – Destructive Force

2013, Metal Blade

KILL DIVISION? Nie znam, ale nazwa fajna i choć nowa na metalowej scenie, to tworzący ją ludzie nowicjuszami z pewnością nie są. W skład zespołu wchodzą bowiem byli członkowie kapel takich jak Occult/Legion Of The Damned, God Dethroned czy Asphyx (że wspomnę tylko te najbardziej znane). No nic, na pewno przyda się w promocji, ale muzyka musi obronić się sama. Czytaj dalej…

Recenzja: WAN – Enjoy The Filth

2013, Carnal Records

WAN to kolejny blackmetalowy strzał ze szwedzkiej Carnal Records, specjalizującej się w wydawaniu swoich rodzimych kapel parających się tym gatunkiem. Tym razem zostałem jednak nieco zaskoczony, ponieważ płyta zaczyna się numerem przypominającym CELTIC FROT kopulujący z DISCHARGE. Kolejny brzmi jak cover wczesnego numeru BATHORY i już wiem, że z nowoczesnym graniem do czynienia mieć tu nie będę. Czytaj dalej…

Recenzja: Warbringer – IV: Empires Collapse

2013, Century Media

Czwarty album amerykańskiego Warbringer to płyta z katalogu płyt, które im dłużej słucham, tym bardziej mi się podoba. Thrashowy łomot mocno przeplatany heavy metalowym riffem – wydaje mi się, że ten flirt thrashu i heavy jest bardziej odczuwalny niż na poprzednich płytach, czasem – naprawdę czasem – z death metalowym pośmiardem. I to jest fajne. Czytaj dalej…

Nowy wywiad

Soniczny terror Portal

Soniczny terror Portal

Pochodzący z Australii Portal przesuwa granice death metalu. Gitarzysta Horror Illogium opowiada, co było paliwem dla ich sonicznego terroru, czyli najnowszej płyty "ION" oraz poprzedzającym go niezrealizowanym albumie. Chyba każdy, kto[...]

The Ruins of Beverast - niekończące się pasmo pomysłów

The Ruins of Beverast - niekończące się pasmo pomysłów

Alexander Meilenwald, głównodowodzący The Ruins of Beverast, opowiedział o swojej ostatniej transformacji oraz stosunku do gatunku ludzkiego. Prezentując najnowszy album Exuvia odrzuca także gatunek ludzki jako ten, który powinien nieść[...]