NOWY NUMER!

Musick Magazine nr 24

Kup w naszym Sklepie lub na Allegro!

Newsletter




Recenzja: Checked – With The Sun On Our Backs

2014, wydanie własne

Rzeszów to nie tylko szatański łomot Excidium czy grindowa posoka upuszczana przez Epitome. Okazuje się, że w stolicy Podkarpacia wytropimy młodzież, która bardzo udatnie radzi sobie z melodyjnym, ale dość jadowitym hardcore punkiem. Dotarł do nas pierwszy oficjalny materiał rzeszowskiego Checked, a że jest najzwyklej klawy, to warto się nad nim pochylić. „With the sun on our backs” to sześcioutworowa epka. Jak na stuff rejestrowany i potem obrabiany metodą DIY, brzmi przyzwoicie. Kawałki orbitujące wokół trzech minut mają sensownie zarysowaną strukturę aranży, różnorodnie podaną w ramach utworu rytmikę, a gitary kąsają niczym stado gzów nad rozlewiskiem w letni podwieczorek. Czytaj dalej…

Recenzja: Dying Vision – Univerself

2014, wydanie własne

DYING VISION to świeża sprawa, dlatego kilka zdań metrykalnych. Zespół założony został przez naszych krajanów dwa lata temu w Londynie, a „Univerself” to debiut zarejestrowany jesienią 2013 r. w stargardzkim Monroe Studio. W składzie znajdziemy muzyków udzielających się niegdyś w Devilish Impressions czy Thetragon, a wokalistą jest Virian z Lilla Veneda. Zawartość „Univerself” to najoględniej mówiąc dziewięć utworów, utrzymanych w dość umownie przyjętej konwencji black death, doprawionych klawiszami. Czytaj dalej…

Recenzja: GARS – Gdy Agresja Rodzi Spokój

2014, Bajkonur Records

Po zrewidowaniu symboli i obróceniu w gruz absolutu, nadszedł czas na poszukiwanie muzycznych emocji rodzących się między agresją a spokojem. Młodym trójmiejskim post hardcore`owcom wychodzi to przekonująco. Głośno. Analogowo. Radykalnie. Stanowczo.

„Gdy Agresja Rodzi Spokój” to sześć utworów rejestrowanych na setę w jakiejś chacie na Kaszubach, gdzie akcja rozwija się pomiędzy emocjonalnym hardcore, post i noise rockiem. Materiał oprócz wersji elektronicznej dostępny jest w formacie fizycznym, kasetowym. GARS stawiają na raczej rozbudowane kompozycje, ale dość oszczędne, wyzbyte z jakichś ozdobników, smaczków, patentów, zagrywek i innych pierdół. Zero ściemy. Proste, surowe, żywe granie. Czytaj dalej…

Recenzja: Psychotic Violence – Embryo

2014, wydanie własne

„Embryo” śląskiego PSYCHOTIC VIOLENCE nie powala na kolana, chociaż po teaserze można było spodziewać się dużo. Struktura zawartych na epce utworów nie jest skomplikowana. Pomijając „Intro” i będący przerywnikiem „The Speech”, całość jest dość przewidywalna. Wolniejszy i cięższy początek, przyspieszenie tempa w połowie utworu, po czym PSYCHOTIC VIOLENCE klamrą powraca do stworzonej na starcie atmosfery. Czytaj dalej…

Recenzja: Dopelord – Black Arts, Riff Worship & Weed Cult

2014, wydanie własne

DOPELORD ujawnił niedawno swój drugi rytuał. Dwa lata, jakie minęły od debiutanckiej „Magick Rites”, zespół spożytkował jak należy, nie zasypując gruszek w popielniku. „Black Arts, Riff Worship & Weed Cult” to materiał zwyczajnie lepszy od debiutu. Winduje on Dopelordów do czołówki krajowego, unurzanego w dymie, doom stonerowego grania. Czytaj dalej…

Recenzja: Pyorrhoea – I Am The War

2013, wyd. własne

Warszawscy perwersyjni soniczni brutaliści wrócili z siedmioletniego niebytu. I rozdają razy.

A ja się tu kajam. Nie sądziłem, że Pyorrhoea jeszcze wróci do świata żywotnych. Długotrwała cisza z tego obozu, pomieszana z zaangażowaniem muzyków w inne kapele, podsycała takie obawy. Teraz, gdy krew zmieszana z ropą cieknie mi z małżowin podczas obcowania z „I Am The War”, płacę za swoje. Ostawmy moją niewiarę, Pyorrhoea wraca, to najistotniejsze. Czytaj dalej…

Recenzja: Fleshworld – Like We’re All Equal Again

2013, Unquiet Records

I proszę. W postmetalu można jeszcze pokazać coś ciekawego. Radość podwójna, że w krajowym wydaniu. A nawet potrójna, bo dotyczy debiutantów.

Mowa o młodym krakowskim FLESHWORLD, który pod koniec ubiegłego roku wypuścił „Like we`re all equal again”. Dojrzały to materiał. Przemyślany, konkretny. Przekonujący. Melodyjny i brutalny (nie, to nie oksymoron). Sensownie zaaranżowany (silny punkt płyty). Dobrze zagrany, dobrze brzmiący. Dość „szeroki”, jak idzie o stylistykę post, bo rozciągnięty pomiędzy progrockowymi tematami, przez postrockowe pejzaże i zawiesiny, ambientowe fluidy, po srogi postmetalowo – hardcore`owy wyziew. Czytaj dalej…

Recenzja: Behemoth – The Satanist

2014, Nuclear Blast / Mystic Production

Od dawna, właściwie to od przygód dinozaurów z Kata, nikt nie wywołał tyle emocji wśród słuchaczy i mediów co Behemoth. Ekipa Nergala tym, co robi i jak robi, budzi skrajne emocje.

Niewątpliwie dziesiąta w historii zespołu pełna płyta, nosząca jakże nośny tytuł „The Satanist”, wywoła wokół siebie ogromne zainteresowanie i równie dużą mobilizację zarówno po stronie fanów, jak i przeciwników pomorskiej bestii. Ponad dwudziestoletni Behemoth nie próbuje opowiadać nam dobrze znanej historii z wstępem, rozwinięciem i zakończeniem znanymi na pamięć. Pokazuje się nam jako zespół pełny werwy, który kpi sobie z własnego blichtru, do którego niebezpiecznie w przeszłości się zbliżał oraz, co jest wartością dodaną, bardzo dobrze się przy tym bawi. W przeszłości dążenie do jak najbardziej dopracowanej produkcji w połączeniu z całą otoczką jak cię widzą, tak cię piszą, spychały na drugi plan muzyczne pomysły. Satanista to płyta inna od swoich poprzedniczek. Tutaj muzyka, poszczególne utwory budują, a nie zastępują jakość całości. Nareszcie zabierają nas do swojego świata – takiego, jakiego od nich od lat oczekiwałem. Czytaj dalej…

Nowy wywiad

Soniczny terror Portal

Soniczny terror Portal

Pochodzący z Australii Portal przesuwa granice death metalu. Gitarzysta Horror Illogium opowiada, co było paliwem dla ich sonicznego terroru, czyli najnowszej płyty "ION" oraz poprzedzającym go niezrealizowanym albumie. Chyba każdy, kto[...]

The Ruins of Beverast - niekończące się pasmo pomysłów

The Ruins of Beverast - niekończące się pasmo pomysłów

Alexander Meilenwald, głównodowodzący The Ruins of Beverast, opowiedział o swojej ostatniej transformacji oraz stosunku do gatunku ludzkiego. Prezentując najnowszy album Exuvia odrzuca także gatunek ludzki jako ten, który powinien nieść[...]