NOWY NUMER!

Musick Magazine nr 24

Kup w naszym Sklepie lub na Allegro!

Newsletter




EKSTREMALNE ZMYŚLI 06 (1984)

Aktualizacja 2 (04-09-2015)

To rozkrok, zobrazowany w książce Georga Orwella „Nineteen Eighty-Four” (opublikowanej w 1949), w której autor przedstawia – na bazie rozwoju idei komunizmu – przyszły układ świata, oparty na systemie totalitarnym i ciągłych wojnach między trzema mocarstwami. System ten charakteryzuje ścisła hierarchia jego obywateli, poddanych wszechobecnej propagandzie i inwigilacji. Ronald Reagan i Margaret Thatcher doskonale wpisują się w ten obraz, dążąc do takiego systemu i mając wtedy za głównego wroga Związek Radziecki. Oboje doświadczają nieustannego pasma krytyki ze strony nurtu punk i hardcore, na co w przyszłości władze tych państw już nigdy nie pozwolą. Z jednej strony Oceanu docierają bowiem niewybredne życzenia śmierci prezydentowi USA i gloryfikacja Johna Hinckleya (niedoszłego jego zabójcy) w kawałkach kapel, którym przewodzą J.F.A., Demented Youth i The Crucifucks, a z drugiej – echa nieustannych ataków band The Exploited, Crass, Conflict czy Icons Of Filth na rząd premier Wielkiej Brytanii i jego uległość względem USA. Samej Margaret Thatcher – w październiku – udało się uniknąć śmierci od podłożonej przez IRA bomby w hotelu w Brighton, i dalej prywatyzować mienie państwowe, co wywołuje m.in. fale strajków górników. Czytaj dalej…

EKSTREMALNE ZMYŚLI 05 (1983)

To rozkrok, w którym Ronald Reagan straszy świat Związkiem Radzieckim, co pozwala mu ruszyć z militarną „pomocą” na Grenadę i uzbroić bazy wojskowe na terenie Niemiec Zachodnich (RFN) w rakiety typu Pershing II. Jego brytyjska „połowica” – Margaret Thatcher – z dumą przyjmuje wieść o liczbie bezrobotnych, która właśnie przekroczyła 3 miliony, i prywatyzuje kolejne upaństwowione firmy, tym razem doki i porty. Amerykańskie korporacje wprowadzają na rynek komputer biurowy i osobisty oraz telefon komórkowy, filary sieci, która po 20-tu latach przestanie służyć ludziom, a zacznie ich szpiegować (m.in. poprzez system PRISM). A bomby nadal wybuchają, pochłaniając setki cywilnych ofiar, samoloty i helikoptery spadają, bądź są zestrzeliwane (jak południowokoreański jumbo jet przez radzieckie samoloty wojskowe), a statki idą na dno (jak tankowiec „Castillo De Bellver” z 250 tys. ton ropy).

Za Oceanem bostoński hardcore przeżywa swoje apogeum, zaś na Zachodnim Wybrzeżu wybucha thrash metalowa gorączka, zainicjowana albumem „Kill ‘em All” Metallici.

W Polsce Walter Chełstowski po raz pierwszy szefuje Festiwalowi Rockowemu w Jarocinie, na którego scenach pojawiają się późniejsze legendy krajowego punk rocka, punka i hardcora, czyli: Śmierć Kliniczna, Defekt Muzgó, Rejestracja, Dezerter i Abaddon. Czytaj dalej…

EKSTREMALNE ZMYŚLI 04 (1982)

Rozkrok 1982 jest dla mnie najbardziej ekstremalną kupą miesiączek charakterystyczną dla tamtej dekady XX wywieku. Samoloty bowiem w tych dniach nie lądują a spadają (Waszyngton, Luizjana, Fortaleza, Moskwa, Tokio, Mannheim i Białoruś), bomby wybuchają (Berlin, Londyn, Ankara, Ballykelly), wojny trwają (Iran-Irak, Afganistan) lub się zaczynają (Falklandy, Liban), niektórzy politycy umierają (Leonid Breżniew), a inni się do władzy dorywają (Helmut Kohl), policjanci do ludzi strzelają (Korea Płd.) a inni trucizną zabijają (więzienie w Huntsville, Texas). Korporacja Philips prezentuje w Niemczech pierwszą płytę kompaktową i odtwarzacz CD. Natomiast Clay Records wydaje najbardziej ekstremalny album w historii muzyki: „Hear nothing see nothing say nothing” kapeli Discharge.

W Polsce trwa stan wojenny wprowadzony przez Wojciecha Jaruzelskiego, stojącego na czele Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (sic!), który nakazał internować zarówno działaczy “Solidarności”, jak i działaczy partyjnych rządu PRL. Kraj wpadał w totalną zapaść, co nie przeszkodziło twórcom w premierze – nafaszerowanego błędami w scenariuszu i montażu – filmu „Vabank”, a jednej z najbardziej znanych kapel punk rockowych – Brygadzie Kryzys – zarejestrować w marcu, w nowym studiu na Wawrzyszewie, swój debiutancki album. Czytaj dalej…

EKSTREMALNE ZMYŚLI 03 (1980-1981)

Rozkroki 1980-89 w ekstremalnej sztuce tworzenia i ekspresji dźwięków, słów, obrazów nie wymagały już tylko niezwykle pomysłowych managerów korzystających z każdej okazji, by prowokować opinię publiczną; nie potrzebowały też tylko korporacji płytowych, by rozlać swe żrące i trujące treści po niemal całym zaświacie. Idea DIY weszła w najowocniejszą fazę i najbujniejszy rozkwit, jaki można było sobie wyobrazić. Każdy, kto chciał działać, mógł to robić. Muzycy, uczniowie, studenci, robotnicy, dorabiacze, etatowcy sami kompilowali i kopiowali, tworzyli małe firmy wydawnicze, rozpoczynając od wydawania kasetowych demówek i składanek, przez winylowe single, po pełnometrażowe krążki w dziesiątkach kolorów. Wykorzystywali kserokopiarki nie tylko do powielania okładek do kaset, ale i do winyli, tworząc papierowe składki niewymagające użycia kleju, gilotyny czy zszywek, wkładane potem w foliowe koperty, zwane też kondomami. Pojawiły się pierwsze jednostronne single flexi (z cieniutkiego plastiku) dołączane do gazet muzycznych. Czytaj dalej…

EKSTREMALNE ZMYŚLI 02 (1960-1979)

Poczęto mnie i wydalono na ten zaświat niemal pół wywieku temu, tu nad Wisłoką. Ci dwunożni sprawcy tego czynu nigdy nie lubili słuchać muzyki i nie była ona im w ogóle potrzebna do życia. Dla mnie natomiast była niezbędna. Wychowywałem się i dorastałem w socjalizmie, którego jedną z cech była izolacja od krajów zachodniej Ł-ropy. Miało to te dobre strony, że każda informacja muzyczna, każdy utwór, który był możliwy potem do kupienia na winylu, pocztówce dźwiękowej czy usłyszany w radiu był traktowany z należytym szacunkiem czy respektem. To nie beznadziejne czasy dzisiejszego fastfudowego życia w każdej jego dziedzinie, kiedy zalewani i zasypywani tonami informacji oraz różnorakich dźwięków nie mamy czasu czy nie mamy chęci, by w tej medialnej kupie grzebać i by szukać w niej czegoś wartościowego, czegoś, co pozostawi po sobie w naszych trzewiach mózgowych ślad na kolejne lata, i co stanie się – po rozkrokach – rzeczywiście rzeczą kultową. Dlaczego niektóre krążki Black Sabbath, Judas Priest, The Sex Pistols, Dead Kennedys, The Exploited, Iron Maiden czy Napalm Death są wiecznie popularne na zaświecie? Bo to po prostu była intrygująco wymyślona, ciekawie zaaranżowana i dobrze zarejestrowana muzyka. Że dotarła do nas później, cóż z tego, czekało się na nią z jeszcze większym napięciem i pożądaniem. Pożyczona czy kupiona płyta niosła w sobie wyrok i konieczność wyrobienia sobie własnego sądu o niej, a nie posiłkowania się internetowymi bzdetami nickowanych frajerów czy medialnymi kloakami bluzgającymi szambem pod dyktando pozbawionych gustu i zasad korporacji. Czytaj dalej…

EKSTREMALNE ZMYŚLI 01 (starter)

XX wiek zamknął wieko kilkanaście rozkroków temu, dowodząc, że można szybciej niż kiedykolwiek dotąd zniszczyć planetę, która dawała pokoleniom dwunożnych istot możliwość życia przez tysiąclecia; że można ubezwłasnowolnić podludzi, wmawiając im, że to co widzą, słyszą, jedzą, co mówią i co myślą, to ta wymarzona wolność.

Ekstremalne warunki i sytuacje powodują i wymagają radykalnych reakcji. Tak w 1992 rozkroku swoje obserwacje ujął zbiorczo chłamerykański Brutal Truth, pokazując się światu z debiutanckim nagrobkiem. Nie oni pierwsi starali się targnąć na ludzkie zwoje mózgowe i wtopić w nie treści, używając słów i muzyki, brzmiących inaczej niż te, którymi omamiał wtedy przemysł rozrywkowy i media, jeśli był. Na przełomie byłych wieków taką rolę odgrywał za Oceanem blues w postaci work songów, uderzających historiami z życia prostych ludzi, borykających się ze swym losem, brakiem domu, pracy, perspektyw, wykorzystywaniem przez pracodawców… Potem była era jazzu tradycyjnego, budząca – nie tylko swoją hałaśliwością i tempem gry – zgorszenie i niechęć establishmentu (co zaowocowało np.: zakazem jego uprawiania w Polsce w 1949-54). W latach 40. i 50 przyszedł czas na rock`n`roll, chłamerykańskie nastolatki buntowały się przeciwko swoim rodzicom, rasizm był w odwrocie, wszyscy grali i słuchali; w II połowie lat 50. wykrystalizował się rock, który przez następne dekady – poprzez swoje podgatunki – stał się głównym, krytycznym obserwatorem rzeczywistości oraz wyrazicielem ludzkich bolączek… Czytaj dalej…

Nowy wywiad

Soniczny terror Portal

Soniczny terror Portal

Pochodzący z Australii Portal przesuwa granice death metalu. Gitarzysta Horror Illogium opowiada, co było paliwem dla ich sonicznego terroru, czyli najnowszej płyty "ION" oraz poprzedzającym go niezrealizowanym albumie. Chyba każdy, kto[...]

The Ruins of Beverast - niekończące się pasmo pomysłów

The Ruins of Beverast - niekończące się pasmo pomysłów

Alexander Meilenwald, głównodowodzący The Ruins of Beverast, opowiedział o swojej ostatniej transformacji oraz stosunku do gatunku ludzkiego. Prezentując najnowszy album Exuvia odrzuca także gatunek ludzki jako ten, który powinien nieść[...]