NOWY NUMER!

Musick Magazine 3/2017

Kup w naszym Sklepie lub na Allegro!

Newsletter




Recenzja: Exmortis – Resurrection – Book Of The Dead

2011, Xtreem Music

Kolejny powrót. EXMORTIS wraca zza grobu, przybywa zza oceanu. Gore death metal (choć komiksowa okładka podpowiada, że cała ta otoczka jest z przymrużeniem oka) w stylu GOREAPHOBIA, NECROPHAGIA czy szwedzki TORMENTED to najkrótszy i najogólniejszy opis tego, co serwuje nam na tym mini albumie amerykański EXMORTIS.

Po nieco cudacznym intro, otrzymujemy parę kawałków zróżnicowanego, jeśli idzie o tempa, horror metalu. Surowe brzmienie, jednak daleko do wspaniałej szorstkości uzyskiwanej na ostatnich płytach GOREAPHOBII. Mam jednak wrażenie, że to brzmienie EXMORTIS jest lekko naciągane, tak jakby obrobione komputerowo żeby brzmiało bardziej prymitywnie. Może się mylę, wszak nieomylny nie jestem, czasem nawet jakiegoś babola strzelę, nieważne. „Resurrection – Book Of The Dead” jest w miarę dynamiczny, tempa i aranżacje całkiem dobre, ale odnoszę kolejne wrażenie, tak jakby mniej pozytywne, mianowicie, że gdyby był to już pełny album, to mam obawy czy starczyłoby pomysłów! Intro, outro i 4 utwory, to na razie chyba maximum możliwości EXMORTIS. Nie jest to jakiś chuj wie jaki tam kult, ot zespół nagrał parę demosów i epkę (wiem, wspomniana GOREAPHOBIA też nie miała więcej, ale jednak status osiągnęła!), a teraz popełnił całkiem zacny minicd. Póki co, wszystko jest jak najbardziej ok., EXMORTIS nie wychyla się poza ramy gatunku, bo i po co. Odrobili zadanie, teraz czeka ich poważniejszy sprawdzian w postaci, zapewne, pełnego albumu. „The Slaughter Begins” czy „And There Was Pain” to fajne numery, tylko czy starczy im sił i inwencji twórczej? Oby, oby, o-bi o-ba koniec cywilizacji!

Ocena: 7,5/10
Autor: vonMortem