NOWY NUMER!

Dostępny jest już nowy, osiemnasty, numer Musick Magazine!

Kup w naszym Sklepie lub na Allegro!

Newsletter




Outre: ambitny monolit

Krakowski Outre prezentuje swój premierowy pełny materiał. „Ghost Chants” stanowi wzmiankowany wyżej monolit. Black metalowy i ekstremalny, ale nieszablonowy. Ambitny i niejednowymiarowy, ale słyszalnie wyzbyty awangardowych pretensji. Dojrzały. Godzien dużej uwagi. 

Na pytania odpowiadał, poza jednym drobnym akcentem Damiana Igielskiego, basista Marcin Radecki.

 

Wy zaproponowaliście Stawroginowi wokalny udział w „Ghost Chants” czy on z wami nawiązał kontakt? Jak doszło do współpracy?

Marcin Radecki: To my zainicjowaliśmy kontakt. Po sesji nagraniowej „Ghost Chants”, już po nagraniu wszystkich instrumentów, okazało się że nie możemy dojść do porozumienia z naszym byłym wokalistą co do kształtu i wizji wokali na płycie. Dlatego zdecydowaliśmy się powierzyć to zadanie innemu wokaliście i Stawrogin był pierwszą osobą, która przyszła nam na myśl. Stawrogin to bardzo utalentowany człowiek, multiinstrumentalista, kompozytor, świetny wokalista, dlatego nie mieliśmy wątpliwości, że przy jego udziale „Ghost Chants” będzie płytą taką, jaką w tym momencie chcieliśmy nagrać.

W maju gracie w Katowicach ze Svartidauði i Emptiness z nim za mikrofonem. Dołączy do was na stałe? Czy już coś wiadomo?

Na razie nie ma możliwości, aby Stawrogin dołączył na stałe do Outre. Ma różne osobiste zobowiązania i udziela się w innych zespołach, dlatego stała współpraca nie jest dla niego możliwa w trybie, jakiego byśmy wszyscy oczekiwali. Nie wiem, co przyniesie przyszłość.

Dyskutowaliście z nim w jakimkolwiek stopniu aranże wokali czy to stuprocentowo inwencja Stawrogina?

To, co dzieje się w warstwie wokalnej w kwestii aranżacji jest w stu procentach zasługą Stawrogina. Przed rozpoczęciem sesji nagraniowej ja jeszcze byłem w trakcie pisania tekstów, dlatego aranże były robione na bieżąco. Wystarczy powiedzieć, że my nawet nie byliśmy obecni przy nagraniach, Stawrogin samodzielnie rejestrował swoje partie i podsyłał nam po prostu swoje propozycje, które były przez nas modyfikowane w znikomy sposób.

Marcin, teksty na „Ghost Chants” są twoje. Nie spytam czy pasuje ci od strony technicznej ich prezentacja, bo to już wiemy. A jak z ich stricte wokalną interpretacją? Interpretator twoim zdaniem dobrze uchwycił ich rytm, zaakcentował prawidłowo to co dla ciebie jako autora na nich najistotniejsze? Jak to ocenisz?

Mówiąc krótko, nie wyobrażałem lepszych aranżacji, interpretacji i klimatu, jaki mógł być nadany tym tekstom poprzez sposób ich zaśpiewania. W wokalach Stawrogina jest tyle warstw, smaczków, drobnych szczególików, że wręcz niepojęte jest dla mnie, jakim cudem zrobił się z tego taki monolit.

outre_band

Damian, od początku jesteś autorem muzyki Outre. Masz wypracowany jeden własny model jej komponowania i budowania aranży? W kontekście gitar na płycie przede wszystkim pytam, które są tu tkane w dwóch co najmniej planach i wzajemnie nie tyle nawet się uzupełniają, co świetnie przenikają. Siła to dla mnie „Ghost Chants” równie poważna, co wokale.

Damian Igielski: Bardzo często jest tak, że wiem jaki efekt chcę w danym utworze osiągnąć jeszcze zanim podejdę do komponowania muzyki; siadam wtedy z gitarą przed komputerem i nagrywam riffy tak żeby pasowały do konceptu, który sobie wymyśliłem. Wbijam sobie na przykład do głowy, że chcę mieć jakieś ostinato w tle, które brzmi jak jakiś rój pszczół – nagrywam coś takiego a potem resztę riffu buduje mając rzeczone ostinato jako bazę. Cały czas nadbudowuję, bardzo często prowadzi to w miejsc, o których nie pomyślałbym zaczynając pisać dany utwór… Pisząc gitary od razu programuje partie bębnów; gitara elektryczna nie występuje u mnie w kontekście poza-zespołowym. Żeby idea była pełna, muszę mieć przed sobą partię bębnów. Sam przygotowuję przedprodukcję gitar i perkusji, ale już wspólnie, jako zespół, dyskutujemy o nich i dokonujemy poprawek w aranżach. Następnie bierzemy taki utwór do sali prób i ogrywamy go na tyle żeby poznać jego mocne i słabe strony. Żeby sprawdzić czy początkowa idea może zostać przekształcona w rzeczywistość.

Pełny materiał to najbardziej agresywne wasze dokonanie. Im Outre bardziej dojrzewa, tym mocniej się radykalizuje?

Chyba to jest najtrafniejsze spostrzeżenie. Do debiutanckiej pełnej płyty podeszliśmy z założeniem, że ma tym być nieszablonowy, rozbudowany, jednak wciąż black metal, z całą jego agresją, buntem, negacją status quo. Nie była to wyrachowana kalkulacja, po prostu wszyscy czuliśmy, że tym razem musimy solidnie dopierdolić. Riffy i tempa narzucały się same. Ogólnie klimat jaki towarzyszył pracy nad tym album był bardzo intensywny. Mimo że zalążki utworów powstawały na długo przed sesją nagraniową, to tak naprawdę płyta ze szkiców, pomysłów i różnych wariacji narodziła się w czasie może trzech miesięcy, kiedy osiągnęła swój obecny kształt.

Przy okazji splitu z Thaw i „Tranquility” pisano że Outre gra „post”. „Ghost Chants” zupełnie taką etykietę ściera. W tym momencie, niechby nawet mgliście, można określić w jakim kierunku podążycie w przyszłości?

Mamy pierwsze pomysły, nad którymi pracujemy. Wciąż będzie szybko, radykalnie i bez kompromisów. Wciąż będzie to black metal.

Na efekt tego jak brzmi album M. miał wpływ czysto techniczny czy dołożył też coś ekstra od siebie?

Współpraca z M. była chyba najbardziej sprawną i skuteczną, jakiej miałem okazję doświadczyć w całej swoje muzycznej „karierze”. Jest to bardzo konkretny człowiek, z solidnym warsztatem realizatorskim. Od strony produkcji również udzielił kilku przydatnych wskazówek, które na pewno pozytywnie wpłynęły na całość albumu. Najważniejsze jest dla nas to, że bez problemu rozumieliśmy się wzajemnie jak ten album ma brzmieć i ustalanie szczegółów nie przysparzało żadnych problemów.

Wraz z pierwszymi informacjami o „Ghost Chants” pojawiała się też wzmianka o jakimś specjalnym wydawnictwie Outre i Entropia. O co chodziło? Aktualne to?

Był taki pomysł aby nagrać split, ale na razie jest w zawieszeniu. Nie wiem, jak to się potoczy.

11054805_790065187754901_6035539467227512950_n

Poza black metalem, jaki inny gatunek muzyczny jest ci najbliższy? Który uznajesz za obecnie najbardziej kreatywny i interesujący?

Ja wychowałem się na Motörhead. Oprócz tego słucham również klasyków w stylu Dead Can Dance, Pink Floyd, starego Genesis i późniejszych solowych płyt Petera Gabriela. Lubię też odkrywać nowe płyty, jednak coraz mniej mam na to czasu.

Z Mayhem czy z Portal – z kim wolelibyście ruszyć w trasę?

Z obydwoma.

„Ghost Chants” wychodzi w kooperacji trzech niedużych, ale całkiem dynamicznych oficyn. Czy poza wydaniem materiału wesprą one jeszcze Outre w jakiś sposób od strony promocyjnej czy zdani już jesteście na siebie?

Cała machina promocyjna jaka jest widoczna jest zasługą Third Eye Temple i Godz ov War. Firmy są poważnie zaangażowane w promocję i widać, że „Ghost Chants” jest ważna płytą w ich katalogu. Osobiście nie mam nic do zarzucenia jeśli chodzi o działania promocyjne, płyta jest widoczna w recenzjach, wywiadach, newsach.

Kraków to krajowego, niekonwencjonalnego black metalu aktualna stolica. Da się to jakoś socjologicznie uzasadnić? Bo smog? Zaangażowani ludzie z otwartymi głowami? Coś innego?

Myślę, że to kwestia przypadku i zbiegu korzystnych okoliczności.

Black metal nieodzownie musi być sprzężony z satanistycznym przekazem czy wystarczy jak jest ekstremalnym dźwiękowo wyrazem twórczej ekspresji?

Wszystko zależy od tego, co rozumiesz przez „satanistyczny” przekaz. Jeśli mówimy o takim satanizmie jasełkowym, jako personifikacji dobra i zła pod obrazami bozi i diabełka, to jest to folklor. My skupiamy się na tym, co myślimy, czujemy i co w danej chwili chcemy przekazać muzyką i tekstami. Oczywiście to, co kryje się u podstaw satanizmu czyli negacja, bunt, swoboda wyrażania myśli i poglądów jest obecne w naszej muzyce. Ale bardziej chodzi o zachowanie zdrowego rozsądku niż przyprawianie sobie diabelskich rogów.

Będę czekał na następcę „Trauermärsche”. Nadaremnie, nienadaremnie?

Aktualnie jestem skupiony na Outre, ale nie ukrywam że pomysły na Sigihl już się rodzą i mam nadzieję, urzeczywistnią w formie dźwiękowej w przyszłym roku.

https://outremetal.bandcamp.com/

Fotografia: Marcin Pawłowski

Rozmawiał: Sławek Łużny

POSŁUCHAJ PEŁNEGO KRĄŻKA OUTRE PRZED PREMIERĄ!